Skocz do zawartości
Django

Wiedźmin 3 Dziki Gon

Polecane posty

Temat odświeżam też swoją opinią.

Właśnie dziś w nocy przeszedłem podstawową wersję Wiedźmina 3.

Całość można chyba podsumować jednym "Wiedźmin 3 jest świetną grą" - każda część trzyma wysoki poziom i.... o dziwo, udało utrzymać się zwiększanie poprzeczki "wspaniałości" poprzedniej odsłony.

Przejście podstawki zajęło mi ponad 45h<czas według GOG> (pozostało mi jeszcze drobne zlecenia, kilka pobocznych misji <wszystkie najważniejsze poboczne zostały wykonane> i trochę zwiedzania <poukrywane skarby etc...>).

Nie będę się tutaj rozpisywał, bo o tym już było dużo w internecie + tutaj (minęło trochę czasu od premiery, więc większość zdążyła spokojnie przejść W3).

Spodobał mi się bardzo otwarty świat, a bałem się mocno o ten aspekt. W drugiej części spodobało mi się nawet to "dawanie pewnego obszaru" i wykonywanie na nim danych rzeczy, w trzeciej części natomiast obawiałem się, że (w moim odczuciu) ta "wielka" otwartość może utracić w pewnym sensie urok 1 i 2 części... Jak się cieszę, że tak mnie gra zaskoczyła :). Otwartość świata jest dla mnie tutaj wykonana niemal perfekcyjnie (choć jednak dalej bym chciał jeszcze więcej rzeczy i jeszcze więcej wieśka :D).

Sam już nie wiem o czym pisać, bo sama gra na nowo przypomniała mi piękno niektórych tytułów (Wiedźmin jest u mnie w "topX" zaraz za ME ;))... Zapewne osoby który już zakończyły przygodę z wiedźminem, wiedzą co obecnie czuję ;).

Dobra kończę ze wspaniałości, czas "zabrać się za zakończenie" i spoilery.

 

 

Zakończenie podstawki W3.... nie podobało mi się. Dziś kilka h przestudiowałem nad wszelakimi tekstami innych, odnośnie tego co sądzą o zakończeniu lub jakimiś "przypuszczeniami" odnośnie przyszłej 4 części (co jednak jest możliwe dotąd, redzi widzą ile dostali z 3 części i też wiedzą, że jeśli CyberPunk będzie "pod Wiedźminem", to zawsze można wrócić do pewnej sprawdzonej marki ;)) i zauważyłem, że nie jestem jedyny który ocenia grę bardzo dobrze, a zakończenie... średnio.

Trzy zakończenia, do których prowadzą dane decyzje z Ciri (chyba jest ich 5?) i wszystkie związane są, jak ktoś dobrze napisał, z tym  "czy jesteśmy dobrym tatą " :/. Oczekiwałem trochę więcej jednak i nie mówię tu o jakimś wielkim zwrocie akcji.

Jeśli ktoś jest ciekawy: moim zakończeniem było Ciri cesarzową.

Nie jestem zadowolony też z tego, jak mały wpływ mają decyzje podjęte w drugiej części. Początkowo myślałem, że może moja ścieżka wykreśliła wiele smaczków z poprzedniej części i warto sprawdzić na internecie, co tam ciekawego możemy znaleźć.... I co się dalej okazuje? Tak naprawdę jedynie co straciłem to wątek z Letho (którego zabiłem) i w sumie jest to jedyny wątek jakoś rozbudowany... Dla mnie jest to jeden z największych minusów W3. W całej drugiej części próbowałem związać się jak najlepiej z Triss i mieć idealne stosunki z Roche... Co z tego dostałem? Zakończenie "samotne" (bo przecież walić, że tylko raz Yen wyznało się miłość, a z Triss trzymało cały czas) i "obojętnego" Roche, który oczywiście pomógł w obronie Kaer Morhen, ale jednak inaczej sobie wyobrażałem spotkanie z kimś, z kim przeżyłem prawie całą część 2.

 

 

Tyle chyba ze spoilerów...

No nic, pozostaje mi zabrać się za DLC i pozostałe poboczne misje :).

Dodatkowo zapomniałem o jednym wspomnieć... Muzyka W3 według mnie, dorównała do ME ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi podstawka zajęła 160h, ale nie ruszyłem prawie wgl Gwinta, no można powiedzieć, że wcale go nie ruszałem. Zrobiłem prawie wszystko poza kilkoma rzeczami z freeDLC, bo jakimś cudem nie miałem ich zainstalowanych :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze też omijam obecnie gwinta gdy tylko mogę (zostawię sobie go na sam koniec).

Serce z kamienia o dziwo bardzo krótki, właśnie w tej chwili skończyłem.

 

Ogólnie spodobał mi się "nowy styl" misji :).

 

 

"Dom strachu" i lustra (zakończenie) wygrało :) (bardzo przyjemne).

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krew i wino zakończone! :)

Szczerze, ponownie muszę przyznać rację innym... Za to DLC warto zapłacić (choć akurat tutaj dużo pisać nie muszę, bo DLC mam z GOTY), to co zyskujemy... Mogę zapewnić, że niejedna gra zawiera mniej rzeczy, a jest droższa (a pamiętajmy, że to DLC!) :P.

Fabuła jest dla mnie bardzo fajna + strasznie spodobał mi się "ten kolorowy klimat".

 

 

Do fabuły jedna rzecz... a dokładniej zakończenia.

Zakończenie chyba idealnie prostuje wybory z podstawki i daje dużą nadzieję na kolejną część. O co chodzi? Dużo pisało się, że jeśli Ciri będzie cesarzową, to trudno będzie potem to odkręcić... A co natomiast Ciri mówi gdy się pojawia "w nowym domu" Geralta? //w skrócie// "Sama nie wiem czy będę chciała rządzić i w sumie ojciec jest gotowy w każdej chwili wrócić" (co do zakończenie podstawki jako wiedźminka - nie trzeba wyjaśniać, a co do "śmierci" - nie mamy pewności, czy zginęła ;P.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie DLC, tylko dodatek, używajmy odpowiednich określeń :)

 

Co do tego, przeważnie używa się słowa DLC (patrz steam <"o tym DLC">, inne strony opisujące te dwa dodatki/DLC <"ostatnie DLC">) etc...

Dla mnie jest to DLC, czyli rozszerzenie podstawowej wersji gry.

Z tego co zauważyłem, "Redzi" w przypadku edycji gry roku, postanowili pobawić się tymi dwoma (oznaczającymi prawie to samo) słowami, uznając "Serce z kamienia" i "Krew i wino" jako dodatki, a pozostałe mniejsze rzeczy jako DLC (dobre zagranie marketingowe :))...

Choć każda z tych rzeczy jest DLC i rozszerza podstawową wersję o nową historię lub dodatek.

 

//

 

Tak więc dla mnie dodatek i DLC, będzie zawsze tym samym. Takie rozjaśnienie jest dla mnie idealne:

 

 

Zawartość do pobrania, downloadable content (DLC) – produkt stanowiący rozszerzenie gry komputerowej, udostępniany przez wydawcę za pośrednictwem internetu //i nie tylko//. Pod pojęciem tym kryją się różnego rodzaju dodatki do podstawowej wersji gry, takie jak nowe wyposażenie, mapy czy pakiety misji.

 

Można się spierać w tym aspekcie... A jeśli pojawi się argument, "że DLC nie jest sprzedawane w pudełku" - to odsyłam do przeróżnych season passów w sklepach lub nawet naszego słynnego premium z BFa :P.

 

//

 

 

Całość zrobiła się w sumie modna po tym, jak zrobił się "bum", że DLC są złe etc... - wtedy nagle tak zaczęto próbować oddzielać DLC od dodatku.

Wszystko zależy od danej osoby - kwestia co dla niego jest dodatkiem, a co DLC.

Dla jednego DLC jest czymś małym, a dodatek czymś wielkim - rodzaj wyróżnienia (traktujemy dodatkową broń <udostępnioną powiedźmy 1 miesiąc po premierze> jako DLC, a nową mapkę z historię jako dodatek <czyli coś co ma pokazać, że to jest "wielkie">). Dla mnie natomiast jest to kolejne DLC, które tym razem skupia się na fabule i udostępnia nowe misje + mapę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W przypadku gier od EA to akurat i DLC nie można nazwać tylko "to co zostało wycięte/nie zdążono zrobić".

Ja zawsze rozróżniałem DLC od dodatku właśnie w taki sposób jak to Redzi pokazali w Wiedźminie. W Skyrimie było podobnie ("zbroja dla konia", a "Dragonborn").

DLC - mniejsza bądź większa pierdółka, dodatek - coś dodające kolejne długie godziny zabawy, zmieniające znacząco grę ect.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Legenda grup:

  • Administrator IT
  • Administrator
  • Ekipa Ja, Rock!
  • Streamer
  • Moderator
  • Moderator Działu
  • Moderator Techniczny
  • Technik Sprzętowiec
  • Grafik
×