Skocz do zawartości
Glock

Czytanie lektur - przyjemność czy katorga? Podobały Wam się jakieś? - Dyskusja

Polecane posty

Ja Księcia nawet nie dotknąłem... Mnie śmieszy to że poloniści (u mnie w szkole na przykład) doszukują się w każdej książce wartości dydaktycznych... nawet w fantasy, akcji i innych... Szkoda też że nie ma obowiązkowych lektur z języka angielskiego. Rozwija słownictwo lepiej niż nauka głupich tabelek ze słówkami na pamięć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pozwólcie, że i ja dodam kilka słów na ten temat.

Gdyby się tak zastanowić, to większość książek z kanonu lektur można by zastąpić bez żadnych strat.

Mały książę - dostałem 4 z rozprawki na temat "wskaż trzy przykłady wartości merytorycznej tego utworu". Przez pierwszą godzinę nie robiłem absolutnie nic, czekając do przerwy na której cała klasa zrobiła naradę wymieniając się pomysłami, tak, aby na drugiej godzinie coś na szybko napisać i oddać. Na tej zasadzie napisałem prawie wszystkie rozprawki z lektury, oprócz krzyżaków(przeczytałem tylko streszczenie, ale nawet gładko to przeszło) i jeszcze jakąś książkę, której tytuł zapomniałem :)

W zasadzie, to gdyby nie moje uparcie to nawet streszczeń krótkich książek bym nie przeczytał, ale zawsze starałem się zdobyć choćby minimum wiedzy na dany temat.

 

Lektury są, i będą nudne i niestety nikt nic z tym nie zrobi, bo nauczyciele mają łatwo (oklepane tematy, te same co rok) i uczniowie (stale streszczenia, można popytać uczniów ze starszych klas.) I tak naprawdę każdemu to pasuje bo jest spokój... nuda (bo te same nieciekawe tytuły) ale i spokój.

Widzę tylko dwa plusy lektur, każdy uczeń przynajmniej raz przeczyta cokolwiek (choćby streszczenie), no i ci bardziej odważni (ci, który przeczytali całą książkę) mają bardzo poszerzony 'osobisty słownik'.

 

Mam nadzieję, że temat nie 'umrze' po mojej wypowiedzi, tak jak to się dzieje w innych tematach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wszyscy chyba biorą pod uwagę,że czytanie daje nam więcej niż 4 w dzienniku, wliczam w to lektury, które dodatkowo leczą szerzący się analfabetyzm i rozwijają również kulejącą w społeczeństwie wyobraźnię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@up no niby tak, ale z lektur za dużo nie wynoszę. Nie czytałem książek (poza lekturami) i miałem 3-4 z wypracowań, a teraz czytam inne książki (a lektur o dziwo nie) i mam 4-5. Dużo więcej wynoszę z nich niż z tych, które musimy w szkołach czytać. Zdarzają się bardzo fajne książki (swoją drogą mogę Was zaskoczyć, ale bardzo dobrze wspominam "Ten Obcy" i "W 80 dni dookoła świata"). Problem w tym, że IMO zdarzają się takie 2-3 na cały rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zawsze starałem się czytać wszystkie lektury zadane przez nauczyciela... Choć były wyjątki ,gdzie po prostu nie mogłem nie dawałem rady po przeczytaniu 1 strony oczy mi się same zamykały...;p Do gimnazjum nie było źle ale teraz jak jestem w technikum i z moją kochaną nauczycielką od polskiego <3, która co lekcje mówi że nie zdamy matury z powodu nie czytania książek które czytałem do 2 klasy aż w 3 zrozumiałem ,że nie warto teraz też dostaje 4 i 5, nadal mówi ,że nie czytamy więc nic się nie zmieniło... Ale najgorsze w tym wszystkim było to że pomimo znajomości całej lektury i udzielaniu się na każdych lekcjach w których były one omawiane nie dostałem nigdy oceny za aktywność pomimo że z 30 osobowej klasy sam ją opracowywałem... Taka to moja krótka historia, ale do rzeczy najgorzej wspominam książki pisane ,że tak to ujmę wioskową prozą , a mile wspominam 3 tytuły z okresu podstawówka-gimnazjum a to jest "Hobbit", "Kamienie na szaniec", "Dzieci z Bullerbyn" no i może "Sposób na Alcybiadesa".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@up ja tak zaledwie od roku mam, że czytam większość lektur. Zawsze jest tak, że zadadzą głupie pytanie, na którego odpowiedź podczas czytania nie zwróciłem uwagi (imiona trolli z Hobbita, rly?).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dotrwałem w takim razie dalej z Panem Tadeuszem! (do 3. księgi za pierwszym podejściem, a po miesiącu przeczytałem całego) :D

Mnie zaś czeka Lalka. Jakoś nie mogę się do niej zabrać od tygodnia, ale już postanowiłem, że podczas przerwy świątecznej przeczytam (a przynajmniej spróbuję)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi ze wszystkich lektur szkolnych podobał się  "Władca Lewawu" ,a  tak to nie przepadam za lekturami szkolnymi wolę sobie sam coś wybrać do poczytania ,a w całej tej historii najlepsze jest to że nie przeczytałem "Krzyżaków" ,a dostałem 3 ze sprawdzianu  o tej książce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma czym się chwalić, wychodzisz tylko na typowego idiotę, Krzyżacy,Quo Vadis czy Trylogia Sienkiewicza to podstawa i każdy powinien to przeczytać.Buractwo się szerzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak mam się zapoznać z czymś, co nudzi co element? Szczególnie, że nauczyciele co roku puszczają nam ten film, więc tym bardziej nie chce się czytać. Jaki ma sens czytanie książki, przy której zasypiam? Nie przypadła mi do gustu i tyle. Co innego zapoznać i wiedzieć o czym jest, a co innego w ogóle nie przeczytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Film jest badziewny w porównaniu do książki,to fakt.Quo Vadis też daje do zrozumienia, że scenografia jest z tektury,ale trylogia jest świetna,mimo, iż żadnego z tych filmów nie można porównać do książek, mogłoby być lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Quo Vadis jak i trylogii nie czytałem, ale to dlatego, że jeszcze nie miałem wśród lektur, a wiem, że i tak będą omawiane w szkołach średnich. Z pewnością spróbuję przeczytać. Hasło mogłoby być lepiej warto zachować dla większości polskich filmów - niestety. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma czym się chwalić, wychodzisz tylko na typowego idiotę, Krzyżacy,Quo Vadis czy Trylogia Sienkiewicza to podstawa i każdy powinien to przeczytać.Buractwo się szerzy.

Dobra rozumiem nie przeczytałem Krzyżaków  moja wina ,ale sorry nie jestem idiotą  to że nie przeczytałem jednej książki nic o mnie nie mówi ,a co do Quo Vadis i trylogii Sienkiewicza to nie czytałem ponieważ jestem w 3 klasie gimnazjum więc te książki są jeszcze przede mną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zdania nie zmienię,ja w trzeciej kasie gimnazjum miałem je już przeczytane,nie trzeba mieć 30 lat, żeby je pojąć,nie lękajcie się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Legenda grup:

  • Administrator IT
  • Administrator
  • Ekipa Ja, Rock!
  • Streamer
  • Moderator
  • Moderator Działu
  • Moderator Techniczny
  • Technik Sprzętowiec
  • Grafik
×