Skocz do zawartości

Polecane posty

647_original.jpg

 

Arrow - świetny serial SuperHero, z pewnością przez wielu z Was znany. Tytułowy Arrow to Oliver Queen (Stephen Amell), miliarder, który po katastrofie statku przetrwał 5 lat na wyspie. Wraca aby wypełnić ostatnią wolę ojca, czyli oczyścić miasto z osób, które je "zanieczyszczają". Z czasem poznajemy również i inne zagrożenia, a także możemy zaobserwować jaką metamorfozę przechodzi bohater. Akcja dzieje się w Starling City wypełnionym różnymi przestępcami, a także na wyspie z której wrócił Oliver (jako wspomnienia).

 

Obsada:

 

  • Stephen Amell – Oliver Queen / Arrow
  • Katie Cassidy – Laurel Lance
  • Colin Donnell – Tommy Merlyn
  • David Ramsey – John Diggle
  • Willa Holland – Thea Queen
  • Susanna Thompson – Moira Queen
  • Paul Blackthorne – Detective Quentin Lance
  • Emily Bett Rickards – Felicity Smoak

 

IMO jeden z lepszych seriali jakie widziałem. Obejrzenie pierwszego sezonu (22 odcinki) zajęło mi 5 dni. Świetne! Łatwo zżyć się z bohaterami, fabuła stoi na wysokim poziomie, a wątek wyspy na której Ollie spędził 5 lat przypomina mi troszkę LOST, aczkolwiek widać różnice. Polecam!

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Heh, 5 dni na obejrzenie 22 odcinków to niezbyt imponujący wynik :P Co Ty, życie masz, czy co, że tak Ci długo to zajęło? Prawdziwy no-life ogląda tyle w jeden dzień. 

I tak, wiem, że to lepiej o Tobie świadczy, niż o mnie ;'(

 

A przy okazji i  na serio - dzięki za polecenie. Właśnie szukałem czegoś fajnego do obejrzenia, wczoraj się nawet nad tym serialem zastanawiałem. Zaraz sprawdzimy pierwszy odcinek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oglądam od czasu do czasu na Universal Channel, leci we wtorki o godzinie 22:00 i 23:00, 2 odcinki. W środę za to leci o 23:00 i 0:00 powtórki, a w pozostałe dni można obejrzeć również powtórki w różnych godzinach. Póki co jestem chyba na 12 lub 11 odcinku.

Cóż powoli zaczyna się dla mnie robić to trochę słabe. Odnoszę wrażenie, że czuję się w jak w serialach typu Dr. House, gdzie każdy odcinek to inna sprawa. O ile w Dr. House to było fajne, bo główny bohater miał ciekawy charakter, tak tutaj jakoś to powoli mnie drażni. Była też na początku tajemnica z tą całą wyspą, było mrocznie, jednak później zaczęto wymyślać różne rzeczy z tą wyspą. Nie mam pojęcia czy w komiksach było coś takiego, ale po prostu to mi się nie podoba.

 

Jednak i tak serial mi się podoba. Sceny walki są naprawdę fajne. No i głównie dwie rzeczy przytrzymują mnie.

Po pierwsze lubię oglądać różnych superbohaterów, chociaż wolę tych od Marvela, ale ci od DC Universe mają ciekawy klimat.

Po drugie uwielbiam wszystko co związane jest z łukiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ostrzegam, żeby nie czytać reszty. Wprawdzie mocno nie spojleruję, ale pobieżnie piszę o ogólnym charakterze tego serialu.



Obejrzałem pierwszych 17 odcinków i muszę przyznać, że serial jest naprawdę niezły. Oczywiście jeśli ktoś oczekuje ambitnej pozycji to się srogo zawiedzie. Scenariusz jest grubymi nićmi szyty, tajemnice są naciągane do maksimum, a fabuła to nic innego jak skrzyżowanie batmana i robin hooda. Mamy przesadzoną opowieść o zagubionym milionerze, którzy nagle wraca i postanawia się mścić strzelając z łuku do zbirów, ciągle oczywiście mając wyrzuty sumienia, bo przecież zabijanie to ZUO! Ta jego postawa jest szczególnie śmieszna, gdy chwilę wcześniej sam zabija kilkunastu co pomniejszych zbirów. Bohater ma co chwilę podobne rozterki, zachowuje się jak niedojrzały smarkach - z jednej strony chcę biegać z łukiem i być "tym dobrym", z drugiej co chwila nad sobą rozpacza i biadoli nad tym, jaki on jest biedny, jak musi kłamać i jakie to trudne. Naciągana, banalna fabuła, mocno przewidywalna i bardzo "holywoodzka" w swojej formie. 

 

Zabijcie mnie, ale to mi się cholera podoba. Retrospekcje z wydarzeń mających miejsce na wyspie są naciągane okropnie, ale trzymają w napięciu. Bohater jest banalny, ale człowiek się do niego przyzwyczaja, nawet darzy go sympatią. Oczywiście bohater jednocześnie potrafi wspinać się po ścianach lepiej niż Ezio, skakać i latać po mieście niczym Spiderman, a i walczy lepiej niż Chuck Norris. I w tym jest moc. Wciąga to cholerstwo, wciąga niesamowicie. Fakt, że ta produkcja jest tak "holywoodzka" pociąga za sobą mnóstwo akcji, widowiskowych scen walki i niesamowicie atrakcyjny klimat filmów z super-mega-silnymi komandosami niczym z filmów z lat 80. Jak komuś podobają się niewymagające myślenia filmy akcji pokroju "Spidermana", "Niezniszczalnych" czy "Liberatora", ten będzie - tak jak ja - cholernie zadowolony. Jeśli zaś ktoś szuka głębi, artyzmu i powalającej, realistycznej historii, ten niech obejrzy cosik innego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2x08 - Kolejny świetny odcinek :).

 

Wszystko na plus. Nie wiem czy jakieś wady zostały tutaj ukazane, a jeśli były to albo ich nie dostrzegłem, albo mi nie przeszkadzały. Walka Olivera z Cyrusem w ciekawy sposób ukazana. Nie było tam kilku wystrzelonych strzał, które by go zabiły, tylko cała seria, która tego nie zrobiła. Jak się skończyło to wszyscy wiemy. Nie wiem jak to będzie w następnym odcinku, ponieważ staram się unikać tych wszystkich zajawek, ale czekam z niecierpliwością. Ciekawi mnie wątek Malcolma. Jeśli Liga Zabójców ma go na celu, to może powinni się sprzymierzyć z bojownikiem? Chociaż w sumie wątpię, przecież pomagał Sarze. Ok, wracamy w przeszłość, na wyspę. Ciekawi mnie to co stanie się ze Sladem. Stanie się jakąś maszyną do zabijania? Wątpię aby tak po prostu umarł, wyglądało to tak zwyczajnie. Nie wiem czy ja już taki jestem czy co, ale gdyby umarł tak naprawdę to chyba byłoby by więcej dramaturgii, racja?


 

Czekam na następne! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akcja się posuwa, choć trochę mnie drażni ta cała "nadnaturalność" serialu. O ile na początku mieliśmy wydarzenia trzymające pozory rzeczywistych, o tyle teraz serial popada całkowicie w fantastykę.

Mamy Malcolma, który mimo strzały w sercu żyje i snuje intrygi. Mamy superludzi mogących wyrwać z zawiasów tytanowe drzwi. Mamy cudowne serum, które robi superludzi ze zwykłych Kowalskich. Serial popada coraz bardziej w fantastykę. Za chwilę będziemy mieć jeszcze magię... To o tyle drażni, że na początku wszystkie wydarzenia miały charakter wydarzeń prawdziwych, które mogłyby się zdażyć w prawdziwym świecie. A ja lubię taki "rzeczywisty" charakter serialów o bohaterach.


Jednak to drobnostka. Serial trzyma wysoki poziom, mamy cholernie atrakcyjne sceny sensacyjne, a fabuła i tak wciąga. Z tygodnia na tydzień będę czekał na nowe odcinki.

@Glock

Mam nadzieję, że nie zrobią z Ligi Zabójców czegoś w rodzaju Koła Gospodyń Wiejskich, a ci assasyni naprawdę będą porządnymi wojownikami. Najgorsze, co twórcy mogliby zrobić, to przedstawić Olivera jako supermana, dla którego Liga Zabójców nie stanowi problemu. 

 

Przy okazji, pamiętasz, że Oliver mówił, iż na wyspie miał do czynienia z tymi superludźmi i ostatniego z nich spalił żywcem? Podejrzewam, że mówił o Sladzie. Ewentualnie może to być ten kapitan statku, naukowiec który trzymał Sarę. Wyobrażam sobie ostateczną walkę, w której Oliver się z nim zmierzy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No @Glock, i jak wrażenia po ostatnim odcinku?

 

 

Ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie się akcja rozwija, z drugiej jednak serial popada w coraz większe fantasy. To, co jest związane ze Sladem to lekkie przegięcie, w dodatku ten młody chłopak po trafieniu piorunem pewnie będzie nowym supermanem. Za chwilę będziemy mieć czarodzieji i wróżki, a to średnio do mnie trafia..

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Cóż, mi się podoba, aczkolwiek również mam mieszane uczucia. Serial trzyma strasznie wysoki poziom, ale fantastyka tu nie pasuje. Jakby mieli wprowadzać takie rzeczy to mogliby na początku serialu, a tak to przywykłem już do normalności. Benny wydaje się całkiem ciekawą postacią, pytanie tylko czy będzie tym dobrym, czy złym. Będę prorokiem: Slade vs Arrow - finał 2 sezonu.

 

 

Ehh, teraz trzeba czekać do stycznia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Slade vs Arrow to najbardziej spodziewany finał, i dlatego mam nadzieję, że twórcy nas zaskoczą. Co jeśli okaże się, że Slade stanie się na powrót towarzyszem Strzały, a głównym wrogiem - Felicity? No i ciekawi mnie czy Malcolm wróci.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najnowszy odcinek - po prostu wow. 

 

Myslałem,  że na koniec z krzaków wyskoczy blondi i wszyscy wrócą grzecznie do domciu, a jednak nie :D Fajna scena, ładnie, dramatycznie przygotowana. Choć przyznam, że wątek Roya mnie trochę męczy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy przedobrzę, jeśli powiem, że najlepszy odcinek w sezonie?

 

 

Zaskoczyło mnie. Ciekawi mnie tylko dlaczego były takie retrospekcje. Nic ciekawego nie wnosiły, chyba, że chodziło o relacje Olivera z Moirą. W przeciwieństwie do Ciebie to ja bardzo lubię postać Roya. Jeśli to jest jeden z tych odcinków, na które odkładano - to było warto. Ciekawe jak teraz rozwinie się wątek Queenów. Co mnie dziwi najbardziej, ale w negatywnym świetle? Sara. O ile lubię tą postać, to odejście od ekipy w takim momencie wydaje mi się nie na miejscu...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Fakt, jeden z lepszych odcinków całego sezonu.

 

Postać Roya darzę sympatią (choć nie jest to moja ulubiona postać), ale męczy mnie już wątek mirakuru, a dokładniej to, co stało się z Royem w ostatnim odcinku. Wydaje mi się niepotrzebne. Podobnie jak retrospekcja, która fakt - miała nas przygotować na końcówkę odcinka, ale w mojej ocenie tego zadania nie wypełniła odpowiednio dobrze i tylko mnie męczyła. No i po raz kolejny zgadzam się z Tobą - sytuacja z Sarą to wyjątkowo głupie posunięcie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i jesteśmy już po zakończeniu drugiego sezonu. Co sądzicie?

 

 

Na początek - Why Ollie? Taka ładna scena w domu, a na wyspie udają, że to był plan. No co za typy. A miało być tak pięknie, jeszcze pewnie poczekamy. Dobra, na poważnie. Ciekawie rozwiązano wszystkie wątki. Thea postrzeliła jednak swojego ojca, z którym jak się okazało poszła dalej. Oliver pokazał, że nie jest zimnokrwistym mordercą - i dobrze, wpłynie to dobrze na niego. Czy zamknięcie Slade'a na wyspie to dobry pomysł? Sam raczej się nie wydostanie, ale w iluż to produkcjach był już powtarzany wątek gdzie uwalniani są najwięksi przestępcy? Retrospekcje i sceny walk - ciekawe. W poprzednim odcinku wydarzenia na wyspie były tylko zapełniaczem, a tutaj trzymały wysoki poziom. Mieszanie walki Arrowa z Deathstrokiem, a Olliego ze Sladem (1 to Starling, 2 to wyspa) wypadło w moim odbiorze bardzo dobrze. Scena w tunelu może nie została rozegrana idealnie (pod względem pokazania walk ofc.), ale już było lepiej niż w wielu innych odcinkach. Sara tak jak się spodziewaliśmy sprowadziła Ligę Zabójców, ciekawe kiedy wróci. Roy się obudził i dalej wspiera Arrow'a, na dobre to wyjdzie. Wolałbym to niż żeby poszła z Theą. Podobała mi się scena gdy Lance podszedł do niego i mówił by znowu został mordercą, po czym Felicity (znowu genialnie!) przemówiła do Olivera, żeby go nie słuchał i nie zabijał. Co do Lance'a to był jednym z tych, którym dawałem największe szanse na odejście (jednak Diggle był na mojej liście faworytem). Ciekawe jak to wpłynie na sytuację policja - Arrow. O ile wcześniej Lance starał się przenieść policję na jego stronę, to teraz nie wiem kto by mógł to robić, Laurel? Prawnik chyba za dużo nie osiągnie. No chyba, że Lance to przeżyje. Wątek z Waller z retrospekcji zapowiada się ciekawie. Obawiałem się o to co się stanie gdy pokona Slade'a, ale zapowiada się powiew świeżości. Teraz tylko pytanie - czemu znowu znalazł się na wyspie w pilocie? Jedyny słabszy moment? Ciekawe co otrzymamy w trzecim sezonie. Z retrospekcji to wiadomo, ale z wątku głównego? Pożyjemy, zobaczymy. 5/5 (w końcu!)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ra's al ghul zabije dopiero batman z tego co pamiętam, i to parę razy :P

Może powrót do życia Oliviera będzie związana z jamami Łazarza?
Powiem szczerze, że nie czytałem komiksów związanych z Arrowem, dlatego serial jest dla mnie ciekawy.
Szczególnie podobają mi się odniesienia do innych komiksów DC  i ich bohaterów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Seriale robią osobne uniwersum, więc Oliver może zabić Ra's Al Ghula. Przecież pojawiały się już różne postacie z komiksów o Batmanie.

 

Zapewne właśnie dzięki tej jamie ożyje, nie mam pomysłu na inne rozwiązania.

 

Bardzo fajny odcinek, walka była fajna do momentu jej rozpoczęcia. Zapowiadało się fajnie, klimatyczne nastawienie, a tu beznadzieja. Jedynie końcówka gdy przebił Olliego ostrzem i zrzucił z góry była dobra.

 

Reszta odcinka była świetna, nie widziałem jakichś większych wad. Pewnie jak Oliver wróci z martwych to sobie zrobi pogadankę z Theą czemu to ukrywała przed nim, potem ona mu wytknie czemu nie powiedział jej, że jest Arrow'em i tak to się skończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Glock, z tego co teraz czytałem w internetach to jak na razie serial leci wedle komiksów.
Oliver miał walczyć z ra's al ghul'em i miał zginąć.
Pozostałe postacie jak kapitan boomerang także miały swoje epizody w komiksie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×