Skocz do zawartości
Bobrysking

Historia o zombie w realiach pewnej gry.

Polecane posty

Witajcie (tekst jest ciągle

modyfikowany by kontynuować

historie)

Wiem że zalewam was moimi

wypocinami, ale o tym musiałem

napisać a mianowicie naszła mnie

taka myśl...

... ja wraz z 5 ocalałymi obserwuje

olbrzymie połacie pustynnego

terenu kontynentu Indar. Bazy

obserwujące kiedyś wielka wojnę

tysięcy graczy dziś widzą tylko

jedno. Zarażonych. Otacza nas

pustka i wraki kiedyś przynoszących

śmierć czołgów i samolotów. Dziś

tylko boleśnie przypomnają o tym

co straciliśmy. Nasza

skompletowana przez los drużyna

musi przedostać się jakoś przez

nich. Przez to, co niesie śmierć.

Musimy zdobyć nano-zestawy by

systemy podtrzymywania życia nie

wyłączył się i nie zakończył tej

krótkiej gry zwanej życiem.

Jako dowódca odziału muszę nas

jakoś przedostać do szczątków

pobliskiej bazy, tam może być

energia, amunicja, życie.

Wskaźniki czasowe pokazują że nie

zostało mam wiele czasu, awaryjne

baterie dawno padły. Musimy

skradac się obok nich. Wyruszamy,

zobaczymy co przyniesie los.

Pierwsze 100 metrów za nami,

przekradamy się obok tych

chodzących zwłok gdy nagle

usłyszałem wystrzał...

Co za wariat strzela ?- to była

pierwsza moja myśl, po chwili

jedyne co było w mojej głowie to

Uciekać!! Uciekać jak najszybciej.

Ale na całe szczęście strzał padł z

prawej i choć był daleki cała horda

ruszyła w tamtą stronę jakby

zadzwonił dzwonek na obiad.

Postanowilismy wykorzystać okazje

i szybko przebyliśmy dystans

dzielący nas od opuszczonej dawno

temu placówki. Oczywiście nie

przeszliśmy niezauważeni, ale kilka

strzałów z wytłumionej broni

powstrzymało dalszą egzystencję

dwóch sztuk martwego mięsa.

Skryci za resztkami tego co kiedyś

było wspaniałą siedzibą którejś z

nieistniejących już frakcji,

obserwowaliśmy kolejne fale

żywych trupów które pchane

niewyobrażalna, niepojęta siłą

ciągnely do każdej oznaki życia, by

to życie zakończyć. Ach, gdyby

zwaśnione frakcje pogodziły się i

zdusiły infekcję w zarodku zamiast

wymyślać nowe bronie oparte na

tym wirusie. Ale nie bo przecież to

niepowtarzalna szansa na

zwycięstwo, to zakończy wojnę

która niesie śmierć-głosiła

propaganda, i w pewnym sensie to

był koniec, tyle że koniec

wszystkiego. Oczywiście sytuacja

była pod kontrolą mówili

przedstawiciele rady kryzysowej

zawarto nawet pokój ale w tedy

było już za późno.

Kto pomyślał że ktoś zrobi coś

takiego? Bo prawdopodobnie wirus

był autorem jednego naukowca i z

czasem był modyfikowany. A wojna

trwała w najlepsze aż ktoś użył

broni ostatecznej, bomby

biologicznej z tym. Dziś nawet ja

nie pamiętam która frakcja użyła

bomby, bo i poco to komu teraz?

Dopiero kiedy uświadomili sobie co

narobili chcieli to naprawić ale jak

już się rzekło zbyt późno.

Panika, ucieczka, strach i śmierć. I

teraz po 3 latach żyją tylko

nieliczni którzy mieli dostęp do

nowego wynalazku który miał

uratować ludzkość-NRA Nano

Rescue Armor

Zbroja umożliwiająca przeżycie w

skażonym świecie, jedyne co jest

potrzebne to nano-zestaw dzięki

któremu zbroja działa.Na szczęście

zrobiono ogromne zapasy dużo

wcześniej. Pytanie brzmi na ile

wystarczą? Wśród nielicznych

ocalałych stały się walutą, o która

często walczono do końca. Ogólnie

rzecz biorąc większość jeszcze

żyjących ludzi musiało zmądrzeć by

przeżyć. Dlatego unikano każdej

oznaki życia, bezwzględnie.

Jednak dochodziło do spotkań,

nieraz bardzo gwałtownych wymian

argumentów. Kto by pomyślał że

ludzie niszcząc cały świat dalej

będę mieć siły by się mordować?

Z zadumy wyrwał mnie kolejny

wystrzał, a właściwie to cała seria

pocisków.

W czasie kiedy ja rozmyślałem

reszta ekipy oszabrowała bazę:

-I co znaleźliście coś-zapytałem

-Trzy zestawy i trochę naboi-

zrelacjonował Vogner

-Nie najgorzej

-Ale i tak za mało-powiedziała

spokojnie Amara jedyna kobieta w

każdym zespole,

-Przeszukamy jeszcze dwie

okoliczne bazy i w zależności od

tego znajdziemy, zdecydujemy co

dalej-postanowiłem.

Szybkie zilustrowanie terenu dokoła

i już byliśmy w drodze do

kolejnego budynku, obyśmy coś

znaleźli.

W komentarzach zdecydujcie czy

chcecie żeby kontynuować historie?

P.s

Kto wie jaką a to gra?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Legenda grup:

  • Administrator IT
  • Administrator
  • Ekipa Ja, Rock!
  • Streamer
  • Moderator
  • Moderator Działu
  • Moderator Techniczny
  • Technik Sprzętowiec
  • Grafik
×